Zdjęcie symboliczneUSA i Iran wymieniają się wiadomościami, gdy Trump ponawia groźbę uderzenia w górę Pickaxe
Wymiana uderzeń między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest zawieszona od 24 lipca, a obie strony potwierdzają, że przekazywane są wiadomości, głównie za pośrednictwem Omanu i Pakistanu. Wiceminister spraw zagranicznych Iranu twierdzi, że Waszyngton najpierw poprosił o rozmowy i obiecał zaprzestać ataków; Trump nazywa kontakty dobrymi, ale mówi, że uderzy w obiekt jądrowy na górze Pickaxe, jeśli nie dojdzie do porozumienia.
Izrael Iran Stany ZjednoczoneHouthi movement
Co się wydarzyło
Obecna runda konfliktu rozpoczęła się 8 lipca, gdy siły amerykańskie kilkakrotnie uderzyły w Iran, co Waszyngton przedstawił jako odpowiedź na atak na statek handlowy w Cieśninie Ormuz, a Trump ogłosił koniec wcześniejszego zawieszenia broni, jak podaje agencja TASS. Iran odpowiedział atakami na amerykańskie obiekty w Bahrajnie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie; obie strony przestały wymieniać uderzenia 24 lipca, ponad dwa tygodnie po wybuchu konfliktu. Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi powiedział w irańskiej telewizji państwowej, że Amerykanie zwrócili się do Teheranu z propozycją negocjacji i przekazali za pośrednictwem Omanu, że nie podejmą dalszych działań militarnych, dodając, że Iran nie zgłaszał żadnych próśb i był gotów kontynuować wymianę uderzeń. Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei powiedział w poniedziałek, że Iran otrzymuje wiadomości od USA, choć żadne rozmowy — bezpośrednie ani pośrednie — nie są prowadzone, podczas gdy Trump stwierdził, że oba kraje właśnie teraz rozmawiają. We wtorek w programie Fox and Friends Trump powiedział, że rozmowy były bardzo dobre, po czym powtórzył, że USA zniszczą górę Pickaxe, ufortyfikowany podziemny obiekt związany z irańskim programem jądrowym, wymieniając mosty i elektrownie jako kolejne cele, które wolałby oszczędzić. Tego samego dnia Trump miał spotkać się w Białym Domu z izraelskim premierem Netanjahu.
Pakistańskie źródło powiedziało dziennikowi The National, że wymiana wiadomości koncentruje się obecnie na Cieśninie Ormuz i Morzu Czerwonym, gdzie Huti ogłosili blokadę, oraz że Iran domaga się w zamian sprzedaży ropy i złagodzenia sankcji obiecanych w czerwcowym porozumieniu tymczasowym.
Spojrzenie z zewnątrz
The National, wydawany w ZEA, traktuje szlaki żeglugowe Zatoki Perskiej i Morza Czerwonego jako sedno sporu i podaje, że ruch przez cieśninę Bab al-Mandab spadł o 56 procent od czasu embarga Hutich wobec Arabii Saudyjskiej, wciągając w sprawę Pakistan poprzez jego pakt o wzajemnej obronie z Rijadem. Turecki Daily Sabah przedstawia wypowiedzi Trumpa jako powtórzoną groźbę połączoną z deklaracją postępu. Agencja TASS eksponuje irańską wersję, według której to Waszyngton poprosił o przerwę.
Co może się wydarzyć dalej
Przerwa trwa już pierwszy tydzień, a żadna ze stron nie nazywa jej rozejmem, natomiast irańska wersja, według której to Stany Zjednoczone pierwsze o nią poprosiły, daje Teheranowi publiczny argument, by nie się spieszyć; New York Times podaje, że irańscy przywódcy wierzą, iż są w stanie znieść więcej cierpienia niż Trump, i że mają przewagę dzięki kontroli nad Cieśniną Ormuz. Pakistańskie źródło opisuje powolne przekazywanie wiadomości, w którym każda z nich trafia do biura najwyższego przywódcy i wraca z powrotem. Kolejne kroki zależą od tego, czy kanał komunikacji przyniesie warunki dotyczące ataków na żeglugę i złagodzenia sankcji, zanim Trump zrealizuje groźbę wobec góry Pickaxe.
United States: Trump says the talks are going well but insists Iran must accept a deal or see Pickaxe Mountain and other infrastructure destroyed.
Iran: Tehran says Washington asked for the halt and for negotiations, denies formal talks are under way, and signals it can outlast the pressure.
Zaangażowani również