Zdjęcie symboliczneNetanjahu w Waszyngtonie, USA naciskają na wycofanie wojsk izraelskich z Gazy, Libanu i Syrii
Premier Izraela poleciał w poniedziałek do Waszyngtonu na spotkanie w Białym Domu z Donaldem Trumpem, zaplanowane na wtorek - jego pierwsze od rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego. Izraelski nadawca Channel 13 poinformował, że powiedział on swojemu gabinetowi, iż Stany Zjednoczone chcą wycofania izraelskich żołnierzy z Gazy, Libanu i Syrii, oraz że zamierza odmówić. Tego samego dnia Trump przyjmuje osobno Wołodymyra Zełenskiego, kreując się na mediatora w obu wojnach.
Izrael Iran Stany ZjednoczoneHamasHezbollahInternational Stabilisation Force (ISF)
Co się wydarzyło
Benjamin Netanjahu opuścił Izrael w poniedziałek, 27 lipca, udając się na rozmowy z Donaldem Trumpem w Białym Domu zaplanowane na wtorek. To jego pierwsza wizyta w Waszyngtonie od rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego - wojny, którą, jak podaje The National, Trump rozpoczął wspólnie z Izraelem. Poniedziałek był 150. dniem konfliktu, a według The American Conservative ani Stany Zjednoczone, ani Iran nie przeprowadziły tego dnia nowych ataków. Źródła różnią się co do liczby dotychczasowych spotkań obu przywódców w Białym Domu w drugiej kadencji Trumpa: The National liczy wtorkowe spotkanie jako szóstą wizytę, The American Conservative jako ósme spotkanie.
Izraelski Channel 13, cytowany zarówno przez rosyjską agencję TASS, jak i polski dziennik Rzeczpospolita, poinformował, że Netanjahu powiadomił swoich ministrów, iż Waszyngton nalega na serię wycofań izraelskich wojsk na trzech frontach: w Strefie Gazy, Libanie i Syrii. Kanał, powołując się na źródło zbliżone do sprawy, nie sprecyzował, czy Waszyngtonowi chodzi o pełne, czy częściowe wycofanie. Netanjahu miał powiedzieć, że będzie działał samodzielnie i nie ustąpi: „Powiem im nie”. Doniesienie to nie zostało potwierdzone przez żaden z rządów.
Siły izraelskie wciąż kontrolują część Gazy i są obecne w strefach buforowych na granicach z Libanem i Syrią. Urzędnik Białego Domu powiedział The National, że porządek obrad obejmuje Iran, Trójstronne Ramy Współpracy w Libanie oraz rozszerzenie Porozumień Abrahamowych. Zarówno Netanjahu, jak i Zełenski wezmą również udział w pogrzebie senatora Lindseya Grahama, który zmarł 11 lipca w wieku 71 lat.
Obozy
Oficjalne stanowisko Izraela pozostaje niezmienione. Netanjahu powiedział przed wylotem, że podróżuje, „by zapewnić bezpieczeństwo, siłę i przyszłość naszego drogiego Państwa Izrael” oraz „poszerzyć krąg pokoju wokół nas”, jak podały Jerusalem Post i The American Conservative. Według Rzeczpospolitej jego rząd stoi na stanowisku, że armia pozostanie za tzw. Żółtą Linią w Gazie, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony, a terytorium zdemilitaryzowane, oraz że Izrael musi zatwierdzać, które państwa mogą wysłać swoje wojska do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych.
Trump określił swoją zbieżność stanowisk z Netanjahu w sprawie Iranu jako „dość bliską. Tak, jest niewielka różnica, ale dość bliską”, i powiedział, że rozmowy z Teheranem trwają i możliwe jest osiągnięcie porozumienia, ostrzegając jednocześnie, że Waszyngton wznowi działania wojskowe, jeśli dyplomacja zawiedzie. The National podaje, że wyraził frustrację z powodu ciągłych izraelskich ataków w Libanie oraz sprzeciwił się izraelskim zastrzeżeniom wobec ewentualnej sprzedaży myśliwców F-35 Turcji: „Nikt mi nie mówi, co powinniśmy sprzedawać”.
Iran odrzuca założenie o przełomie w negocjacjach. Agencja AP podała, że regionalni mediatorzy doprowadzili do zbliżenia Waszyngtonu i Teheranu w kierunku rozmów, jednak rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych stwierdził, że jego kraj nie prosił o wznowienie negocjacji, mówiąc, że rozmowy z USA „nie leżą w naszej naturze”.
Spojrzenie z zewnątrz
Emiracki The National przedstawia ten dzień przez pryzmat podwójnej roli Trumpa, który gości dwóch przywódców wojennych, prowadząc jednocześnie własną wojnę, i łączy oba spotkania z kalendarzami wyborczymi: wyborami w Izraelu w październiku oraz wyborami połówkowymi w USA w listopadzie, przy czym koszty wojny obciążają amerykańską gospodarkę. Rosyjska agencja TASS na pierwszy plan wysuwa samo żądanie wycofania wojsk, a nie szczyt, i odnotowuje, że Graham figuruje na rosyjskiej liście terrorystów i ekstremistów. Serbska Politika, powołując się na CNN, przedstawia oba spotkania jako równoległe i o charakterze proceduralnym - jedno dotyczące procesu pokojowego między Rosją a Ukrainą, drugie Iranu i Libanu. Rzeczpospolita zestawia odmowę Netanjahu z doniesieniami Axios, według których administracja Trumpa przygotowuje się na długotrwałą eskalację z Iranem.
Co nowego
Do poniedziałku wizyta była przedstawiana głównie jako spotkanie poświęcone Iranowi, a Bloomberg donosił, że Netanjahu będzie naciskał na Trumpa, by ten zachował czujność wobec irańskiego programu nuklearnego. Doniesienie Channel 13 dodaje drugą, bardziej kontrowersyjną oś: obecność izraelskich wojsk na trzech frontach. Następuje ono po zatwierdzeniu przez izraelski gabinet 26 lipca wejścia Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych do Gazy w ramach 20-punktowego planu Trumpa, z początkowym kontyngentem kilkuset żołnierzy, w tym około 500 z Maroka, a także oddziałami m.in. z Kazachstanu i Kosowa oraz planowanymi tymczasowymi schronieniami w Rafah. W Libanie wspierane przez USA rozmowy w Rzymie doprowadziły do rozpoczęcia przez Izrael wycofywania wojsk ze „stref pilotażowych” na południu kraju, a kolejna runda ma odbyć się w przyszłym tygodniu.
Co może się wydarzyć dalej
Spotkanie może potwierdzić, że Liban pozostaje jedynym obszarem, w którym widać postęp, poprzez rozszerzenie przekazywania stref pilotażowych armii libańskiej, podczas gdy sprawy Gazy i Syrii pozostają nierozwiązane, a Żółta Linia utrzymana. Alternatywnie, otwarty spór o wycofanie wojsk może przerodzić się w jawny rozłam, przy czym Waszyngton mógłby uzależnić dalsze wsparcie lub decyzje zbrojeniowe, w tym kwestię F-35 dla Turcji, od ustępstw ze strony Izraela.
Trzecia droga prowadzi przez Iran. Wall Street Journal donosi, że wysocy rangą dowódcy amerykańscy rozważają ograniczenia w zapasach amunicji w kontekście ewentualnych nowych uderzeń, a Teheran zaprzecza, jakoby zabiegał o rozmowy - obecna przerwa może więc doprowadzić do wynegocjowanych ram albo załamać się, co odsunęłoby na bok spór o wycofanie wojsk i rozszerzyło regionalne fronty, w tym starcia między Hutimi a Arabią Saudyjską oraz następstwa domniemanego ukraińskiego ataku na irański statek.
Israel: Rejects the reported US demand for troop withdrawals and insists forces stay in Gaza until Hamas is disarmed, while presenting the Iran and Hezbollah campaigns as a military success.
United States: Wants pullbacks on three fronts according to Channel 13, and publicly emphasises a Lebanon framework, an expanded Abraham Accords and a possible Iran deal backed by the threat of renewed strikes.
Zaangażowani również