Zdjęcie symboliczneArabia Saudyjska przechwytuje drony z Iraku, a ataki Hutich zmniejszają o połowę ruch na Morzu Czerwonym
10 źródeł
Arabia Saudyjska twierdzi, że zestrzeliła drony wystrzelone z terytorium Iraku, wymierzone w instalacje naftowe w Prowincji Wschodniej oraz w Rijad, obwiniając wspierane przez Iran milicje i zastrzegając sobie prawo do odpowiedzi. Jemeńscy Huti osobno przyznali się do ataków dronowych na infrastrukturę rurociągową, którą ropa z wschodniej Arabii Saudyjskiej trafia do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Dane żeglugowe pokazują, że ruch przez cieśninę Bab al-Mandab spadł o 56 procent od czasu, gdy 20 lipca Huti ogłosili embargo na statki powiązane z Arabią Saudyjską.
Irak Iran Arabia Saudyjska Stany ZjednoczoneHouthi movementSaudi AramcoSaudi-led Arab coalition
Oil tops $100 as Iran war and Hormuz/Red Sea disruption reroute crudeSaudi-led coalition strikes Houthi sites in Hodeidah
Co się wydarzyło
W poniedziałek, 27 lipca, saudyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że jego obrona powietrzna przechwyciła i zniszczyła kilka dronów wymierzonych w instalacje naftowe w Prowincji Wschodniej królestwa oraz w stolicę Rijad. Rzecznik wojskowy generał dywizji Turki al-Malki powiedział, że drony przyleciały z terytorium Iraku, i przypisał je wspieranym przez Iran milicjom. Nie zgłoszono ofiar ani zniszczeń, a liczby dronów nie podano.
Kilka godzin później jemeńscy Huti oświadczyli, że użyli dronów przeciwko „szeregowi celów i newralgicznych punktów w dostawach i transporcie ropy naftowej z wschodniej Arabii Saudyjskiej do Janbu”, portu nad Morzem Czerwonym, który – jak podaje The Guardian – obsługuje ponad 70 procent saudyjskiego eksportu ropy od czasu, gdy w marcu Rijad przekierował dostawy z dala od Cieśniny Ormuz. W sobotę ugrupowanie przyznało się do ataków rakietowych i dronowych na instalacje Aramco w Dżizanie i Janbu, a w piątek uszkodziło saudyjski statek NCC Masa.
Dane o ruchu żeglugowym pochodzą od firmy monitorującej Kpler i nieznacznie różnią się w zależności od źródła. The National podał, że w niedzielę przez Bab al-Mandab przepłynęło 15 statków towarowych, co oznacza spadek o 56 procent w porównaniu z 34 statkami 20 lipca, dniem ogłoszenia embarga. Reuters, cytowany przez Daily Sabah i Jerusalem Post, naliczył 11 statków towarowych – najniższy poziom od miesięcy. Siły zbrojne Jordanii poinformowały, że tego samego dnia zestrzeliły dwa drony, nie wskazując ich pochodzenia.
Obozy
Ministerstwo spraw zagranicznych w Rijadzie wydało „najostrzejsze potępienie” tego, co nazwało godnymi pogardy atakami dronowymi ze strony wspieranych przez Iran milicji działających w Iraku, a al-Malki powiedział, że królestwo skorzysta z przysługującego mu prawa do samoobrony, zastrzegając sobie prawo do odpowiedzi „we właściwym czasie i miejscu”. Arabia Saudyjska wezwała też Bagdad, by zapobiegł wykorzystywaniu swojego terytorium jako punktu wyjścia dla ataków.
Rzecznik wojskowy Hutich, Jahja Saree, powiedział, że ataki dronowe były odpowiedzią na „naruszanie przez saudyjskiego wroga przestrzeni powietrznej Jemenu przez jego drony”, a ugrupowanie przedstawia swoje morskie embargo jako odwet za saudyjską blokadę Jemenu. Rozesłało ono do firm żeglugowych ostrzeżenia mailowe, że każdy statek podejrzewany o przewożenie saudyjskiej ropy może zostać zaatakowany.
Premier Iraku Ali al-Zaidi zarządził dochodzenie w sprawie saudyjskich zarzutów, a rzecznik wojskowy Sabah al-Numan powiedział, że Bagdad analizuje dostępne dowody i nie pozwoli, by jego terytorium było wykorzystywane przeciwko sąsiadom. Wojsko irańskie oświadczyło, że wstrzymało operacje odwetowe wobec sił amerykańskich po tym, jak Waszyngton wstrzymał swoje ataki, a rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Esmaeil Baghaei zaprzeczył doniesieniom, jakoby Teheran zabiegał o rozmowy. Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz powiedział, że prezydent Trump daje dyplomacji „trochę przestrzeni”, podczas gdy Biały Dom oświadczył, że opcje militarne pozostają aktualne, gdyby Iran wznowił ataki na żeglugę lub regionalnych sojuszników.
Spojrzenie z zewnątrz
Media w Zatoce i w Turcji skupiły się raczej na danych żeglugowych niż na przypisywaniu odpowiedzialności. The National podał, że Arabia Saudyjska nie załadowała od czasu embarga żadnej ropy na eksport przez Bab al-Mandab ze swojego zachodniego wybrzeża, przenosząc ładunki na trasę przez Suez, i zacytował Hapag-Lloyd, według którego zarówno Morze Czerwone, jak i Ormuz odgrywają obecnie w jego sieci jedynie ograniczoną rolę, a większość rejsów odbywa się drogą wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Reuters zauważył, że supertankowce zmierzające do Chin wciąż poruszają się po tej trasie: VLCC-e New Explorer i New Pearl, każdy z ładunkiem około 2 milionów baryłek, opuściły Morze Czerwone, kierując się do Ningbo i Zhoushan.
Al Jazeera przytoczyła ostrzeżenie Afrah al-Zouba, desygnowanej ministry spraw zagranicznych uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu Jemenu, która powiedziała w Rijadzie, że Huti „chcą skopiować model irański” i zamknąć dwie cieśniny, oraz że międzynarodowa bierność ich ośmieliła. Rosyjski TASS przekazał liczbę 56 procent bez przypisywania winy. The Guardian opisał rządy Japonii, Korei Południowej, Tajlandii i Filipin, które czerpią nawet 90 procent swojej ropy z Bliskiego Wschodu, jako stojące w obliczu drugiego kryzysu energetycznego w ciągu sześciu miesięcy, przy czym premie za ryzyko wojenne dla tankowców podobno podwoiły się w ciągu tygodnia.
Co nowego
Do tej pory konfrontacja przebiegała wzdłuż jednej osi: embargo Hutich ogłoszone 20 lipca, ataki na dwa saudyjskie tankowce, deklarowane ataki na instalacje Aramco w Dżizanie i Janbu oraz naloty koalicji pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej na Al-Hudajdę. Poniedziałek dodał drugą oś: drony wystrzelone z Iraku uderzyły w cele głęboko w Arabii Saudyjskiej, w tym w Rijad, wraz z wyraźną saudyjską groźbą odwetu i formalnym żądaniem skierowanym do Bagdadu.
Efekt gospodarczy stał się też wymierny, zamiast być jedynie przewidywanym. Ceny fizycznych ładunków ropy na Bliskim Wschodzie, w Europie i Afryce osiągnęły w zeszłym tygodniu dwumiesięczne maksima, gdy ropa przekroczyła 100 dolarów. Tymczasem ruch przez Ormuz nieznacznie odbił się w trakcie przerwy między USA a Iranem – Kpler naliczył 11 przepłynięć w niedzielę wobec mniej niż tuzina w poprzednich dniach, wciąż znacznie poniżej ponad 100 statków dziennie sprzed wybuchu wojny 28 lutego.
Co może się wydarzyć dalej
Jeden kierunek rozwoju wydarzeń wiedzie przez saudyjski odwet. Rijad publicznie zastrzegł sobie prawo do uderzenia w źródła ataków, co oznaczałoby akcję przeciwko milicjom na terytorium Iraku lub rozszerzenie kampanii w Jemenie poza Al-Hudajdę, w czasie gdy rząd Iraku twierdzi, że wciąż prowadzi dochodzenie w sprawie odpowiedzialności.
Drugi dotyczy ekonomiki żeglugi. Jeśli tankowce nadal będą omijać Bab al-Mandab, saudyjska ropa kierowana do Azji będzie nadal płynąć przez Suez lub wokół Przylądka Dobrej Nadziei, z częściowym rozładunkiem do rurociągu Sumed dla największych jednostek, co ponad dwukrotnie wydłuża czas rejsu i, według Breitbart, dodaje do 2 milionów dolarów kosztów na każdą dostawę dwóch milionów baryłek. Importerzy azjatyccy staliby w obliczu trwałej presji na budżety dopłat i inflację.
Trzeci zależy od tego, czy utrzyma się przerwa między USA a Iranem. Waszyngton pozostawił otwarte opcje militarne na wypadek wznowienia ataków na żeglugę, podczas gdy Teheran zaprzecza negocjacjom; trwały zastój mógłby przywrócić część ruchu przez Ormuz i odciążyć Morze Czerwone, podczas gdy wznowienie walk pozostawiłoby oba newralgiczne punkty jednocześnie ograniczone.
Saudi Arabia
Arabia Saudyjska
Calls the drone and missile strikes terrorist attacks by Iran-backed militias on its energy infrastructure and reserves the right to respond at a time and place of its choosing.
Houthis
Jemen
Say their maritime embargo and strikes on Saudi oil facilities answer a Saudi blockade of Yemen and Saudi drone flights over Yemeni airspace.
Yemen's recognised government
Jemen
Warns from Riyadh that the Houthis aim to replicate Iran's control of Hormuz in Bab el-Mandeb and that weak international response has emboldened them.
Zaangażowani również
IranIraqUnited StatesAsian importers